Burger King rozpoczął zbieranie podpisów pod petycją o wprowadzenie do obiegu nowego wzoru monety pięciozłotowej.
Rosjanie, Czesi, Węgrzy oraz Litwini i Łotysze na potęgę kupują spodnie, koszule czy kurtki w sklepach Reserved, Tatuum oraz House. - Trzeba być tam, gdzie ma się największe szanse rozwoju - mówią nasi producenci. Atak na Zachód większość odkłada na później.
Pod tym względem krajowe sieci odzieżowe wzorują się na gigantach - szwedzkim H&M czy hiszpańskiej Zarze. Ta ostatnia jeszcze w 1975 roku zaczynała działalność od skromnego sklepu w La Coruna nad Atlantykiem. Dziś ma ponad 2,3 tys. placówek na całym świecie. Podobnie wyglądały losy H&M prowadzonego przez rodzinę Perssonów.
Czy Polakom uda im się dorównać?
Dla nas Rosja i Ukraina
- Za trzy, cztery lata będziemy mieć więcej sklepów za granicą niż w Polsce - zapowiada Dariusz Pachla, wiceprezes LPP, który w kraju ma 130 sklepów Reserved oraz Cropp.
LPP to gwiazda krajowego rynku odzieżowego. Firma powstała na początku lat 90. Założyło ją dwóch absolwentów Politechniki Gdańskiej, którzy dorobili się na handlu elektroniką przywożoną z Singapuru. W rozkręceniu odzieżowego interesu miał im pomagać Steven Jacobs, były prezes GAP-a, słynnej amerykańskiej sieci sklepów z ubraniami typu casual, czyli tzw. mody miejskiej.
LPP nastawił się na sprzedaż ubrań ludziom w wieku 17-27 lat. Dla nich powstały sklepy Reserved. Półtora roku temu koncern stworzył markę dla nastolatków - Cropp.
Firma rozwija się w imponującym tempie. W tym roku przychody LPP mają osiągnąć 750 mln zł, w przyszłym - miliard.
Coraz więcej spółka sprzedaje przy tym na zagranicznych rynkach. W zeszłym roku pochodziło stamtąd 11 proc. przychodów LPP, dziś już 15 proc.
Gdańska firma ma za granicą 36 sklepów. Najwięcej, bo 12, w Czechach. Do końca 2006 r. liczba ta ma się podwoić. Nowe placówki będą powstawać głównie w Rosji i na Ukrainie - po siedem-dziesięć sklepów.
LPP to jednak nie wyjątek.
Łódzka firma KAN - właściciel marki Tatuum (odzież codzienna męska i damska) - pod koniec czerwca podpisała umowę z firmą Ikea o współpracy na terenie Rosji i Ukrainy. Szwedzki gigant w ciągu dwóch lat wybuduje centra handlowe w Moskwie, Sankt Petersburgu, Kazaniu, Niżnym Nowgorodzie, Jekaterynburgu i Kijowie. W każdym z nich znajdzie się sklep Tatuum.
KAN ma już dziesięć salonów za granicą, m.in. na Węgrzech (w Budapeszcie i Peczu) oraz w Pradze i w Moskwie. W ciągu półtora roku liczba ta ma wzrosnąć co najmniej do 22. KAN z operacji na rynku zagranicznym czerpie już 40 proc. przychodów!
W tyle nie zostaje też krakowski Artman, do którego należy sieć ubrań dla nastolatków House. W Rosji, Niemczech oraz na Słowacji ma osiem sklepów. Do końca roku chce otworzyć kolejne dziesięć o łącznym metrażu ok. 1,5 tys. mkw.
Drożej i więcej
Co pcha nasze firmy odzieżowe za granicę?
Na krajowym rynku zaczyna się im robić za ciasno. Polacy na odzież wydają mało - ledwie 4-5 mld euro rocznie. Mniej więcej tyle wynoszą przychody H&M czy Inditeksu z jego sztandarową marką Zara.
Dla porównania - rynki włoski, niemiecki, francuski czy brytyjski wart jest [warte są -?] dziesięć razy więcej.
Ponadto za dwa, trzy lata nie będzie już gdzie stawiać sklepów odzieżowych - najciekawsze lokalizacje będą już zajęte.
No i co najważniejsze - na zagranicznej ekspansji można nieźle zarobić. - Trzy nasze moskiewskie sklepy Tatuum generują o 20 proc. większe przychody niż osiem warszawskich - twierdzi Tomasz Podolak z KAN-a. Sprzedają więcej i drożej niż w Polsce.
Polacy na razie inwestują głównie w Czechach, Rosji, na Węgrzech oraz w krajach nadbałtyckich. Pomaga im to, że handel detaliczny w tych krajach (podobnie jak u nas) funkcjonuje od niedawna. Nie mają też zbyt wielkiej konkurencji, bo nie weszli tam jeszcze duzi światowi gracze. Na przykład w Rosji i na Ukrainie nie ma H&M, które w Polsce ma już 20 sklepów.
Nie bez znaczenia jest także to, że we wszystkich krajach byłego bloku wschodniego sprzedaje się mniej więcej to samo. Nie trzeba więc szyć kolekcji tylko na potrzeby określonego rynku, tak jak to często robi się na Zachodzie.
Różnice pojawiają się za to w technice sprzedaży. W Rosji LPP swoją odzież pozycjonuje[?] jako ubrania z wyższej półki. Rosjanie uwielbiają bowiem wyroby ekskluzywne. Sieć sprzedaje więc te same ubrania co u nas, ale z wyższą marżą.
Z kolei na Węgrzech lato jest dłuższe - dłużej więc można sprzedawać ubrania letnie.
Co więcej, w Budapeszcie jest ograniczona liczba centrów handlowych, dlatego butiki trzeba lokować przy głównych ulicach. Z kolei w krajach nadbałtyckich wystarczy opanować sklepami stolice i to wystarcza, by kontrolować tamtejszy rynek.
Bytom szturmuje Berlin
Ekspansja na tereny byłego bloku wschodniego to dla naszych sieci odzieżowych sposób, aby zdobyć doświadczenie i siłę potrzebne do rozpoczęcia działalności na Zachodzie.
LPP o przejściu za Odrę będzie myśleć dopiero za rok lub dwa.
- Stopień nasycenia tamtych rynków mało się zmienia i czy zdecydujemy się tam wyruszyć dziś czy za dwa lata, sytuacja będzie podobna - twierdzi Pachla.
Ryzyko, na które nie zdecydowało się LPP, podjęły jednak już niektóre krajowe firmy. Na przykład Bytom swój pierwszy sklep w Berlinie otworzył zaraz po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Butik mieści się przy najbardziej prestiżowym berlińskim deptaku handlowym - Ku'dammie.
Co ciekawe, do grona jego najlepszych klientów należą Rosjanie, którzy znają ubrania Bytomia od siebie z kraju.
- Do listopada chcemy otworzyć w dwóch niemieckich centrach handlowych kolejne punkty - zapowiada Olgierd Lizoń, prokurent spółki.
Nowym sposobem firmy na podbój niemieckich klientów ma być także otwarcie 1 sierpnia luksusowego salonu mody ślubnej w Mode Center Berlin na Mariendorfer Damm. Panie będą mogły tam kupować suknie, a panowie garnitury na zamówienie. Na życzenie klienta krawiec Bytomia będzie docierał do jego domu.
A na koniec reklama
Za wcześnie, aby stwierdzić, że krajowe firmy odniosły już sukces poza granicami kraju. Nie udało im się jeszcze zbudować w powszechniej świadomości siły swojej marki. Do tego są bowiem potrzebne długie oraz kosztowne kampanie reklamowe.
A opłaca się w nie inwestować dopiero wtedy, gdy sieci osiągną odpowiednią liczbę placówek.
Pierwszą taką próbę ma przed sobą Bytom, który w ramach kampanii reklamującej nowy salon ślubny wykupił ogłoszenia w "Der Tagesspiegel" i "Berliner Abendblatt" oraz w rosyjskojęzycznym niemieckim radiu Russkij Berlin 97,2 fm. Podobne kroki podejmie niedługo także LPP w Czechach.
Całkowicie bezpłatna prenumerata naszego newslettera, który jest rozsyłany codziennie w godzinach porannych od poniedziału do piątku.
Burger King rozpoczął zbieranie podpisów pod petycją o wprowadzenie do obiegu nowego wzoru monety pięciozłotowej.
Michał Siejak, inwestor, współzałożyciel i były dyrektor zarządzający Harder&Harder odchodzi z agencji i zamierza odsprzedać pakiet 50 proc. udziałów w spółce.
Iweii.com - spółka zależna Grupy ADV - działająca w obszarze outsourcingu sprzedaży finalizuje prace nad platformą marketingu afiliacyjnego 2.0.
PZU wprowadził do swojej oferty nowy produkt - Plan na Życie, o którym informuje serwis www.plannazycie.pl, stworzony przez agencję K2.
Ruszyła internetowa kampania reklamowa marki Lindor, której osią jest konkurs rozgrywający się w serwisie Lindor.pl.
Endorfina Events w drodze przetargu zdobyła budżet na realizację eventów dla drugiej marki z portfolio koncernu Imperial Tobacco Polska.
W ramach akcji Akademia Prawdziwego Piękna Dove, realizowanej przez firmę Unilever Polska, rozpoczęła się promocja konsumencka produktów marki Dove.
Telefonia Dialog powierzyła agencji Hypermedia stworzenie i wykonanie strony internetowej dla telefonii komórkowej Diallo.
Agencja PMT Marketing System przygotowała działania merchandisingowe i marketingowe dla Imperial Tobacco.
Agencja Mmd Corporate, Public Affairs and PR Consultants połączyła się z Trimedia i Grayling.
Prezentujemy drugą część artykułu Marty Szczepańskiej z K2 zawierającego wskazówki dotyczące obecności w mediach społecznościowych.
Burger King rozpoczął zbieranie podpisów pod petycją o wprowadzenie do obiegu nowego wzoru monety pięciozłotowej.
25 lutego w Centralnej Bibliotece Rolicznej w Warszawie odbędzie się spotkanie Czarny Rynek Wiedzy Marketingowej, towarzyszące konkursowi Impactor.
Ruszyła internetowa kampania reklamowa marki Lindor, której osią jest konkurs rozgrywający się w serwisie Lindor.pl.
Telefonia Dialog powierzyła agencji Hypermedia stworzenie i wykonanie strony internetowej dla telefonii komórkowej Diallo.
Agencja reklamowa Red8 wygrała przetarg kreatywny zorganizowany przez firmę Komfort.
Michał Siejak, inwestor, współzałożyciel i były dyrektor zarządzający Harder&Harder odchodzi z agencji i zamierza odsprzedać pakiet 50 proc. udziałów w spółce.
Agencja PMT Marketing System przygotowała działania merchandisingowe i marketingowe dla Imperial Tobacco.
W ramach akcji Akademia Prawdziwego Piękna Dove, realizowanej przez firmę Unilever Polska, rozpoczęła się promocja konsumencka produktów marki Dove.
Agencja marketingu interaktywnego Think Kong podpisała umowę z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości.
Neuron agencja PR nawiązała współpracę z Mio Technology - producentem mobilnych urządzeń do nawigacji.
Telma Group Communications rozpoczęła współpracę z firmą Wyceny i Ekspertyzy.
Agencja Grass Roots wygrała konkurs na obsługę PR Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy IAA .
Agencja DotPR rozpoczęła współpracę z serwisem Walutomat.pl, społecznościowym narzędziem umożliwiającym użytkownikom wymianę walut w internecie.
W lutym wrocławski klub fitness Fit4Fun powierzył obsługę wizerunkową agencji GutPR.
Agencja Times Square PR rozpoczęła współpracę z Fundacją Oświatową im. Stanisława Konarskiego prowadzoną przez Zakon Pijarów.
Agencja Konkret PR rozpoczęła współpracę z firmą Genzyme - polskim oddziałem korporacji zajmującej się biotechnologią medyczną.
Rada Etyki PR na wniosek firmy IKEA wydała opinię na temat akcji "Czy IKEA jest OK", zrealizowanej przez Thing Kong dla NSZZ Solidarność.
Wrocławska agencja E.C.H.O. Communications objęła opieką PR firmę HG Polska, wyłącznego dystrybutora produktów firmy HG International B.V.
Agencja Monday PR podpisała umowę w zakresie obsługi PR z firmą Aten International.
Polacy są zmęczeni kryzysem. Zamiast restauracji, barów i kina wybierają domową rozrywkę - internet i telewizję...
Styczeń był świetnym miesiącem dla poszukujących pracy w branży PR. PR-owcy mogli przebierać w 183 ofertach.
Konsumenci na całym świecie w 2010 r. ściągną na swoje urządzenia mobilne ponad 4,5 mld aplikacji, płacąc za nie w sumie 6,2 mld dol.
Badania fundacji WageIndicator pokazały, że kobiety-informatycy posiadający tytuł inżyniera zarabiają nawet 14 proc. więcej niż mężczyźni.
Ipsos dokonał zakupu firmy OTX Corporation, specjalizującej się w badaniach internetowych.
43 proc. Polaków przyznaje, że gdy tylko w telewizji pojawia się blok reklamowy, sprawdza, co w tym czasie emitują inne kanały.
Choć Prada czy Versace mają problemy, branży udało się uniknąć katastrofy.
W 2009 roku wydaliśmy na płyty i pliki z muzyką ponad 420 mln zł.
Prawie 2/3 kierowców słucha radia stojąc w korkach, a blisko 15 proc. z nich ogląda reklamy outdoorowe - wynika z badania Macrofaq...
To w sieci szukamy jednak najczęściej informacji przed decyzją o zakupie.
Zaloguj się jako użytkownik:
Podziękowania dla: