Wczoraj zajęła się nią nawet Komisja Europejska. W Brukseli zagraniczni korespondenci pytali: - Czy Komisja zgadza się, że "Teletubisie" promują homoseksualizm i są szkodliwe dla dzieci? -Wierzymy w wolność mediów -odpowiadał Martin Selmayr, rzecznik komisarza UE ds. mediów. I zaznaczał, że to poważny komentarz. Bo gdy śmiech ucichł, pojawiły się głosy, że wypowiedź Sowińskiej to "przykład typowej w Polsce homofobii".
We "Wprost" Sowińska mówiła, że psycholodzy z jej biura sprawdzą, czy "Teletubisie" (popularny animowany serial przeznaczony dla najmłodszych dzieci) promująhomoseksualizm. Jej wątpliwości wzbudził teletubiś o imieniu Tinky-Winky. Fioletowy stworek, przypuszczalnie płci męskiej, nosi damską czerwoną torebkę. Upycha w niej na przykład ciasteczka. Bohaterowie mało mówią, za to często łapią się za ręce, tańczą i przytulają. - Tuli! Tuli! - to ich ulubione hasło.
O wyjaśnienia poprosił Sowińską marszałek Sejmu Ludwik Dorn. Zaapelował, by w publicznych wypowiedziach nie narażała urzędu na śmieszność. Ale informacja o tym, że przedstawiciel polskiego rządu sprawdza, czy w popularnej brytyjskiej kreskówce produkowanej dla BBC są przemycane treści homoseksualne, znalazła się w wielu serwisach internetowych Europy, na łamach niemieckich gazet, a także belgijskiej "La Libre Belgique", francuskiego "Le Figaro" i brytyjskiego brukowca "The Sun". Ewa Sowińska wydała wczoraj oświadczenie. Tłumaczy, że opowiedziała o interwencji psychologów, bo "dziennikarz tygodnika zdecydowanie sugerował istnienie poważnego problemu szkodliwych treści i promocji homoseksualizmu, zawartych w bajce". Rzecznik uznała też, że w obliczu licznych medialnych wypowiedzi specjalistów dalsze badania nad"Teletubisiami" nie będą konieczne. "Podkreślam, że to nie ja wywołałam problem homoseksualizmu w bajce "Teletubisie", lecz media. Co więcej, po obejrzeniu jednego odcinka bajki nie dopatrzyłam się niestosownych dla małych dzieci treści, sugestii lub promocji homoseksualizmu" -napisała Ewa Sowińska. Nośny temat wykorzystał za to Roman Giertych. Wczoraj maskotkę Tinky-Winky wręczył po wywiadzie w "Kropce nadi" Monice Olejnik.
Zaloguj się jako użytkownik:
Podziękowania dla: