Film wzbudził wiele kontrowersji, zwłaszcza ze strony polskich konserwatystów z Ligi Polskich Rodzin.
Kiedy Komisja Europejska otworzyła w piątek 29 czerwca własny kanał na popularnym portalu internetowym YouTube, nikt nie przewidywał, że przyciągnie ponad 20 tys. odsłon dziennie.
O ile jednak filmiki o bezpieczeństwie drogowym czy o problemach integracji imigrantów były ledwo co klikane, o tyle klip zawierający erotyczne sceny z europejskiego kina odniósł niespodziewany sukces.
Film zatytułowany "Kochankowie to pokochają!" pokazuje kobiety i mężczyzn uprawiających seks w różnych pozycjach i miejscach. Kończy się słowami "Zróbmy to razem" ("Let's come together").
Jednak niektórzy użytkownicy określi film jako "soft porno".
Oburzona Liga Polskich Rodzin
Brytyjski poseł z ramienia Partii Konserwatystów Chris Heaton- Harris powiedział BBC News, że Komisja Europejska marnotrawi w ten sposób pieniądze podatników.
- KE ma problem z wizerunkiem, ale sądzę, że spreparowanie 44 sekundowego filmiku porno w internecie nie jest najlepszym rozwiązaniem - dodał.
Z kolei Godfrey Bloom poseł brytyjskiej Niezależnej Partii, opisał film video jako tandetny i kiczowaty.
Maciej Giertych eurodeputowany z ramienia Ligi Polskich Rodzin oskarżył komisję o używanie "niemoralnych metod" do promowania własnego wizerunku.
Rzecznik unijnej komisarz ds. mediów i społeczeństwa informacyjnego Viviane Reding, Martin Selmayr przyznał, że z Polski napłynęła fala skarg dotyczących intymnych scen pomiędzy dwoma mężczyznami, ale poza tym nie ma nic kontrowersyjnego w tym filmie. - Klip o kochaniu się zawiera fragmenty z wielu nagrodzonych filmów, a komisja jest dumna z bogatego dziedzictwa kinematografii europejskiej.- dodał.
Wszystkie sceny pochodzą z filmów Jean-Pierre'a Jeuneta, Pedra Almodovara, Bernarda Bertolucciego i Larsa von Triera.
W Unii najważniejsza jest wolność
- Unia Europejska nie jest strefą biblijną. Wierzymy w wolność ekspresji i artystycznej kreacji. - powiedział Martin Selmayr
Unijna komisarz ds. komunikacji Margot Wallström podczas startu kanału EUTube powiedziała, że KE nie może ignorować rozwoju, jaki w ostatnich latach nastąpił w internecie i będzie używać wszelkich dostępnych środków, aby komunikować się ze wszystkimi obywatelami Unii Europejskiej.
Kanał jest dostępny w wersji angielskiej, ale niebawem mają się też pojawić pliki wideo w innych językach.
Zaloguj się jako użytkownik:
Podziękowania dla: