Google jest znany głównie jako twórca najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej. W Europie ma trzy centra badawczo-rozwojowe - w Londynie, Dublinie i Zurychu. To ostatnie jest największe - pracuje w nim kilkaset osób. Na całym świecie takich centrów jest 12. Powstają w nich aplikacje, z których korzystają miliony internautów, np. program Google Desktop do przeszukiwania plików zgromadzonych na dysku komputera czy poczta elektroniczna Gmail. Często są to własne, oryginalne projekty pracowników - jak np. Google News, serwis ściągający z serwisów informacyjnych skróty wiadomości z linkami do ich pełnych wersji.
Właśnie takie centrum ma powstać w Polsce - pisaliśmy o tym w listopadzie, ale firma oficjalnie tego nie potwierdziła. Teraz odsłoniła karty - oferta pracy na stanowisko kierownika centrum inżynieryjnego w Polsce pojawiła się na stronie internetowej spółki (pierwszy poinformował o tym serwis branżowy "Internet Standard").
Szef stworzy centrum od podstaw, wyłapie z naszego rynku informatyków. Być może zatrudnienie znajdzie kilkadziesiąt osób. Nie wiadomo, czym się zajmą, bo Google podchodzi do swoich centrów badawczych w nietypowy sposób: dostosowuje ich profil do tego, w czym specjalizują się zatrudnieni programiści. Polscy studenci od kilku lat zbierają główne nagrody w konkursach dla programistów. W ub.r. student UW zwyciężył w turnieju Google Code Jam 2005, pokonując po drodze prawie 15 tys. rywali.
Na razie nie wiadomo, gdzie będzie centrum. Zwykle powstają one przy ośrodkach akademickich. Prawdopodobnie największe szanse mają Warszawa (Wydział Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego) i Kraków (Akademia Górniczo-Hutnicza).
Zaloguj się jako użytkownik:
Podziękowania dla: