RSS

Data:
Niedziela, 17 maja 2009
Kategoria:
TAGI:
Popularność:

Dla niewtajemniczonych krótka definicja, a jakże, za Wikipedią: Rzeczywistość rozszerzona (ang. Augmented Reality) to system łączący świat...

rzeczywisty z generowanym komputerowo. Zazwyczaj wykorzystuje się obraz z kamery, na który nałożona jest generowana w czasie rzeczywistym grafika.

Tyle definicja. Co z niej wynika? Na pierwszy rzut oka niewiele. Kolejna technologia łączenia obrazu video z komputerowymi animacjami. Jednak nie jest tak do końca. Tym razem obraz łączy się z animacją w dowolnym komputerze wyposażonym w kamerę internetową, a główną rolę w filmie gra użytkownik komputera.

Jak to działa? Obraz rejestrowany przez kamerę internetową przechwytywany jest przez aplikacje lub flash playera przeglądarki internetowej, by następnie po rozpoznaniu specjalizowanego markera, w jego miejscu uruchomić animacje, podstawić grafikę 3D lub zamieścić informację.
 

Fascynacja...

Fascynujące prawda? Ostatnio pojawiło się wiele publikacji na temat zastosowań AR w komunikacji marketingowej, na temat przełomu jaki zostanie przez nią dokonany oraz nieuchronności dominacji AR w kampaniach wykorzystujących technologię video. Mamy już pierwsze przykłady zastosowań tej technologii w powyższym duchu.

Zainteresowanych odsyłam do artykułu Krzysztofa Piwowara z Adv.pl. Tak, technologia jest wspaniała. Efekty, które są osiągane z jej wykorzystaniem wywołują głośne WOW.


...a twarde dane?

Na jednym ze spotkań, podczas których prezentowałem doświadczenia Netizens z wykorzystaniem AR padło dość proste i oczywiste z pozoru pytanie: "Ilu internautów w Polsce wykorzystuje kamery internetowe? Do jakiej grupy docelowej dotrzemy z komunikatem?" Odpowiedź na to pytanie jest trudna gdyż dotychczas nie trafiłem na twarde dane prezentujące tę wartość.

Czyżby kolejny Second Life? Była fascynacja, budowanie stadionów i miast, wywiady i redakcje z wirtualnymi biurami... Ba! Były nawet sztaby wyborcze - natomiast wielką niewiadomą była liczba znajdujących się w Second Life aktywnych Polaków. Z niepotwierdzonych danych zebranych na blogach można domniemać iż maksymalna populacja polskich internautów w SL to nie więcej niż 200 000 userów. Słowem, "porażka" jeśli chodzi o szerokie dotarcie. Innowacyjny smaczek PRowy. AR ma takich problemów więcej. Wymaga mocy obliczeniowej która w trybie online rozpozna markery i w ich miejsce uruchomi porządaną akcję. Wymaga kamer internetowych o odpowiednich rozdzielczościach aby możliwe było rejestrowanie obrazu o jakości umożliwiającej sprawne wychwytywanie markerów. Każdy powyższy warunek oznacza ograniczenie grupy celowej, która poprawnie odczyta całość komunikatu.

Czy AR z racji tych ograniczeń czeka podobny do SL los? Moim zdaniem, mimo wszystko - nie. Powodów jest wiele. Jednym z nich jest wielokierunkowość rozwoju tej technologii w obszarach, które spełniają potrzeby internautów do tego stopnia, iż Ci będą zmuszeni do wyposażenia swoich komputerów w kamery spełniające jej wymagania. Komunikacja marketingowa i potrzeba udziału w aktywnościach marki to nie jedyne pole wykorzystania AR.

Przejdźmy teraz do obszaru doświadczeń użytkownika i przyszłych, przewidywanych możliwości zastosowania AR. Oto internauta, który dzięki markerom czy też znacznikom rozpoznającym twarz, jest w stanie w sklepie internetowym przymierzać kolejne nakrycia głowy zmieniając na ekranie kolory i style, przeglądając się jednocześnie jak w lustrze. Niemożliwe? Oto przykład.

Co jeśli znajdziemy się w nieznanym terenie? Pomoże nam AR oraz przenośny telefon klasy handheld. Kolejny przykład.

Dzięki połączeniu technologii GPS, map oraz urządzeń nawigacyjnych, AR daje możliwości śledzenia trasy w trybie video. Patrzymy na ekran monitora prezentującego drogę, którą mamy przed sobą wraz z narysowanymi oznaczeniami dotyczącymi potencjalnych zakrętów, kierunków i odległości.

AR to powód dla którego warto będzie zainwestować w kamerę. Jestem przekonany iż nie powtórzy się przypadek Second Life. AR wprowadzi świat Virtual do Real Life, a barierą jego wykorzystania będzie jedynie nasza wyobraźnia.

Witold Kempa
Dyrektor zarządzający Netizens

Ocena:
Głosów:
153
Kliknij i oceń artykuł
Komentarze (3)
Dodaj komentarz
∼Krzysztof Piwowar
05-18-2009 10:06
Jak słusznie Witku zauważyłeś, AR to nie tylko online (jak jest w przypadku Second Life). To także szeroko pojęty offline: kina, akcje outdoorowe, muzea, wystawy sklepów, kioski, banery reklamowe przy drogach, wyświetlacze LCD (których coraz więcej). Można by pewnie znaleźć jeszcze kilka takich przykładów. Najważniejsze jest jednak to, że AR to także wersja mobilne (co prawda na chwilę obecną w mocniejszych komórkach) ale to tylko kwestia czasu. Co do liczb i konkretnych casów - tutaj warto przywołać akcję Adidasa przy okazji FIFA World Cup 2006. Zapamiętanie marki uplasowało się na poziomie 70-80% aniżeli w przypadku tradycyjnych akcji promocyjnych (20-30%). O konkretne case-y trudno - to fakt, ale gdy widzę całą salę kinową angażującą się w interaktywną rozgrywkę, to nie mam wątpliwości, że AR to dobry kierunek na przyszłość :)
∼Witek Kempa
05-18-2009 10:37
Krzyśku, dokładnie TAK. Jeśli poszukiwaliśmy formy aktywnego łączenia świata wirtualnego i rzeczywistego to AR tworzy jeden z bardziej wartościowych mostów. Pierwsza jest zawsze idea... a technologia? Cóż, szybko nadrobimy braki taki by AR pokrywało 99% społeczeństwa informacyjnego - a wtedy zaczną się prawdziwe, wspaniałe wdrożenia :).
∼Jacek
06-08-2010 12:13
Próbuję coś sklecić na augrea.net , jak to miałoby działać. Może pomożecie jeżeli macie jakieś wizje.

Dodaj komentarz

token
regulamin
Powiązane Artykuły

Znaleziono: 40385

Strona: 1 z 8077

Logowanie: użytkownik firma

Zaloguj się jako użytkownik:

TBWA\Media Arts Lab
Heimat

Nie przegap dzisiaj w TV

Komedia sensacyjna
godzina: 20:15
czas: 100 minut
Horror
godzina: 23:15
czas: 90 minut
Film sensacyjny
godzina: 20:50
czas: 120 minut
Film kryminalny
godzina: 22:50
czas: 130 minut
Film biograficzny
godzina: 18:25
czas: 105 minut
Copyright © Mediarun Sp. z o.o. 2001 - 2010. Wszelkie prawa zastrzeżone.