Grupa Mediarun:
Data:
Piątek, 29 kwietnia 2011
Kategoria:
Popularność:

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji niedawno wydała stanowisko w sprawie obecności mediów publicznych w internetowych serwisach społecznościowych. 

Rada uznała, że media mogą być wprawdzie tam obecne, ale nie powinny tego promować (szczegóły).

Można się wyśmiewać z KRRiT jako z tworu przypominającego dinozaura w XXI wieku, jednak poza pustym śmiechem, nie zmieni to tak naprawdę sytuacji mediów publicznych. Dlatego obecnie należy przede wszystkim zastanowić się nad zmianą jaka zaszła wśród mediów, marketerów i innych użytkowników sieci w stosunku do "generycznych" platform takich jak Facebook, FourSquare, Google Maps, czy YouTube. Jeszcze do niedawna ten kto chciał korzystać z mechanizmów społecznościowych, lokalizacyjnych, czy też wykorzystywać video w sieci, na gwałt próbował tworzyć własne rozwiązanie. Powodem do wstydu było osadzanie plików video z YouTube w komercyjnym serwisie, a punktem honoru wręcz posiadanie własnego forum w ramach takiego serwisu.

Lokalizacje punktów sprzedaży pokazywane były na mozolnie, samodzielnie rysowanych mapkach okolic. Także odniesienia do Wikipedii w ramach klasycznego dziennikarstwa były nie do pomyślenia. Wszystko to jednak przeszłość. W ciągu ostatniego roku dokonał się zwrot o 180 stopni.

Dziś platformy takie jak FB, YT, Google Maps, czy Wikipedia stały się narzędziami neutralnymi brandowo. Jest to typowa sytuacja win-win: używając tych narzędzi dostajemy świetne, tanie i skuteczne narzędzia oraz potencjalnie ogromny zasięg. W zamian generujemy ruch i pozwalamy na koegzystowanie "obcej" marki w naszym kontekście. W świetle ostatnich decyzji, wydaje się, że KRRiT nie dostrzegła jeszcze tego faktu.

A może problem ten jest znacznie bardziej złożony i Rada widzi coś, czego całe rzesze użytkowników nie dostrzegają w wystarczający sposób? Bo zagrożenia z dzielenia się swoimi klientami z wyżej wspomnianymi platformami są naprawdę dość czytelne. Dotyczą przede wszystkim stopnia kontroli, jaki ma się nad własnymi działaniami prowadzonymi dzięki tym narzędziom. Musimy bowiem pamiętać, że czasem minimalna zmiana w regulaminie usług typu YT, czy FB potrafi dość skutecznie zachwiać całością prowadzonych działań w sieci. Niebagatelne zagrożenia niosą także z sobą zagadnienia związane z prywatnością, przetwarzaniem, czy też własnością danych.

Jednak, czy świadomość tych zagrożeń oznacza tak naprawdę konieczność omijania szerokim łukiem mediów społecznościowych? A może po prostu wymaga to większej wiedzy o tym środowisku oraz o tym jak się w nim poruszać? Gdzie więc leży prawda? Czy polska wrodzona rezerwa i nieufność bardziej ratuje media publiczne przed katastrofą, czy raczej zamyka je w getcie? Odpowiedzi na te pytania zapewne w najbliższej przyszłości nie poznamy. Szczególnie, że w dużym stopniu zależy ona od tego, czy media publiczne będą nadal myślały o sobie i swojej misji w stylu wielkomocarstwowym.

Jakub Urbaniak, dyrektor zarządzający agencji interaktywnej MRM Worldwide

Ocena:
Głosów:
0
Kliknij i oceń
blog comments powered by Disqus
Powiązane artykuły

Znaleziono: 66

Strona: 1 z 14

Logowanie: użytkownik firma

Zaloguj się jako użytkownik:

Nie przegap dzisiaj w TV

Melodramat
godzina: 23:00
czas: 165 minut
Dramat obyczajowy
godzina: 21:30
czas: 120 minut
Film sensacyjny
godzina: 22:30
czas: 140 minut
Dramat obyczajowy
godzina: 22:35
czas: 165 minut
Najważniejsze wiadomości
Wydarzenia
Oferty kredytowe
Usługi bankowe

Współpraca:

Zostań naszym fanem