Cetelem przedstawił wyniki badania dotyczącego tendencji konsumenkich Europejczyków, w którym brano pod uwagę 13 krajów.
Liczba deklaracji zakupowych w Europie zwiększyła się w roku bieżącym o 10 punktów procentowych i wyniosła ok. 71 proc. Czechy i Węgry pobiły nowe rekordy z deklaracjami na poziomie 85 proc.
Gospodarstwa niemieckie deklarują 76 proc. a włoskie 77 proc. chęci zakupowych. Nizależnie od poziomu deklarowanego optymizmu co do przyszłości kraju, wszystkie środkowoeuropejskie gospodarstwa domowe chcą zwiększyć swoje wydatki do ponad 70 proc. W tym zakresie Czechy odnotowały największy wzrost w Europie o 10 punktów procentowych.
Serbowie planują zwiększyć swoje wydatki do ponad 80 proc., co zaprzecza nastrojom panującym w tym państwie. Nasuwa się wniosek, iż konsumpcja w Europie nie jest wyborem a priorytetem.
Jak podaje raport Obserwator Cetelem 2008, takie podejście odbija się na zmianach w liczbie osób decydujących się oszczędzać. W Czechach - 32 proc., na Słowacji - 31 proc. i w Rosji - 28 proc. osób zamierza oszczędzać swoje pieniądze. Natomiast w Serbii - 15 proc., w Polsce - 12 proc. i na Węgrzech - 10 proc. - odsetek ten jest najniższy w całej Europie.
Wyjątkiem jest tylko Portugalia, gdzie mimo, że prognozowany poziom zadowolenia okazał się najniższy w Europie, to wskaźnik dotyczący oszczędzania jest jednym z najwyższych i wynosi 57 proc.
Zamiary konsumentów nie zawsze pokrywaja się z ostatecznie podejmowanymi decyzjami. Przy samym zakupie rolę ważnego sprzymierzeńca odgrywać będą coraz bardziej popularne zakupy przez internet.